Ile dni naprawdę potrzeba?
Najczęstszy błąd przy pierwszym wyjeździe to próba „zobaczenia wszystkiego”. Japonia jest większa i bardziej zróżnicowana, niż się wydaje z mapy. Realne minimum to 7 dni (sam rejon Tokio + jedna wycieczka), komfortowo 10–14 dni, a żeby zejść z utartego szlaku — 16+ .
- 5–7 dni: Tokio + jednodniowe wypady (Nikkō, Kamakura, Hakone). Bez Kioto — przejazdy zjedzą Ci pół wyjazdu.
- 9–11 dni: klasyczna „Golden Route” — Tokio → Hakone → Kioto → Nara → Osaka.
- 12–14 dni: Golden Route + Hiroszima/Miyajima albo Kanazawa i japońskie Alpy.
- 15+ dni: dorzuć drugą wyspę — Kiusiu (onseny) albo Hokkaido (natura/narty).
Zasada, która ratuje wyjazd: mniej baz, więcej dni
Każda zmiana hotelu to spakowanie się, wymeldowanie, dojazd na dworzec, znalezienie noclegu — łatwo stracić pół dnia. Lepiej zrobić 2–3 bazy i z nich jeździć na wycieczki, niż co noc spać gdzie indziej. Tokio i Kioto świetnie nadają się na bazy wypadowe.
Przykładowy szkielet na 12 dni
Tokio (4 noce) → Hakone (1) → Kioto (4, z wypadami do Nary i Osaki) → Hiroszima/Miyajima (2) → powrót. Shinkansen łączy to w logiczną linię, bez zawracania.
Czego NIE robić na pierwszy raz
Nie wciskaj Hokkaido i Okinawy do dwutygodniowego wyjazdu „bo już lecę”. To osobne kierunki, dolot + aklimatyzacja. Zostaw je na drugi raz — a wróci się prawie każdy.
💡 Wskazówka Pawła: pierwszy i ostatni dzień to w praktyce „połówki” (lot, jet lag, dojazd z/na lotnisko). Planuj atrakcje od dnia drugiego.